38,6
Dopadło, podobno dopada nawet najlepszych… temperatura…
Siedzę sobie w domu, pogoda piękna, nic tylko się opalać…
Ale za oknem niestety smutny widok, oczko wodne, które miało być płucami osiedla, oczko, wokół którego powstać miał mały park i miejsce zabaw dla dzieci, oczko, na które miałam mieć widok ze swoich okien, oczko wodne, które niestety przestaje istnieć za sprawą wydawać by się mogło potwora, jakim jest ogromna wywrotka wrzucająca do oczka to, co ma najgorszego - ogromy ziemi… ale niestety, nie można zwalić winy na wywrotkę, winne jest miasto, które w tym miejscu znalazło “żyłę złota”. Po prostu postanowili sprzedać ziemię kolejnemu developerowi, aby wylać tutaj masy betonu, najlepiej zalać wszystko betonem…
Fotki portowa tutaj.
About this entry
You’re currently reading “38,6,” an entry on Supermarta
- Published:
- 5.8.08 / 11przed południem
- Category:
- life
- Tags:

No comments
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]